Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chablis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chablis. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 czerwca 2012

Chablis z Lidla

MIERNE-, 30 PLN
Żenua i porażka niemal na całej linii. Kwasiorek leżący gdzieś w beczce po Chardonnay. W opisie przesłanym przez Lidl czytamy: to łagodne wino o aromacie ananasów, melona i jabłek. Faktycznie aromaty jabłek są tu wyczuwalne, tyle że są to jabłka jeszcze całkowicie niedojrzałe i wykrzywiające usta. Trzeba dodać, że producent lojalnie informuje o stopniu wytrawności swojego wina na kontretykiecie. Nie wykluczam, że to kwaśne Chablis nieźle smakuje w lecie pite w ogrodzie ze szklanek. Tylko czemu jakość tego miernego wina jest gwarantowana przez jedną z najcudniejszych apelacji świata? Jeśli chcecie przekonać się do Chablis, to nie sięgajcie po to Lidlowskie. Jeśli lubicie rześkie letnie wina do picia zamiast kompotu podczas upału, to nie wydawajcie na nie aż 30 złotych.



Wino otrzymałem do spróbowania od sieci Lidl, za co dziękuję.

niedziela, 31 października 2010

Chablis Raoul Clerget 2009

SMACZNE-, 25 PLN
Zakładając się z własną Mamą o flaszkę wina mogłem być w 100% pewnym, że wino będzie pochodzić z Biedrony (Mama jest takim fanem tych sklepów, że powinna chyba zostać jakimś ambasadorem marki). Padło na promocyjne Chablis Raoul Clerget. Gdyby zamiast naprawdę eleganckiej etykiety napisać wołami cenę wina to smakowałoby świetnie. Tymczasem czytając o tym, że to Chablis, że fajny rocznik i że całość wizualnie prezentuje się naprawdę OK, to człowiek zaczyna spodziewać się Choinki. Takie oczekiwania sprawiają, że wino początkowo wydaje się zanadto odstawać od koleżanek z apelacji. Jest wodniste i smutne jakieś. Na szczęście po dwóch chwilach przychodzi sympatyczna mineralność połączona z grzankami, świeżym chlebem i dojrzałym ananasem. Jak na Chablis jest słabawe, jak na Chardonnay w porzo, a jak na wino za 25 PLN wręcz genialne. Śmiało można kupować.

wtorek, 12 października 2010

Chablis Premier Cru Emile Durand 2008

MIERNE+, 40 PLN
Wino, które wydawało się okazją z Makro. Niestety słabizna wyjątkowa. Nie smakowało ani jak Chablis Premier Cru, ani jak normalne Chablis, ani jak zwykłe Chardonnay, ani jak prosta Burgundia, ani jak prosta Francja. Wydawało mi się, że oszczędzę kupując taniutkie Chablis Premier Cru, a tymczasem przepłaciłem za cieniutkie kwasowe wino. Chablis to dla mnie mineralność otoczona ciałkiem. W tym przypadku zabrakło obydwu atrybutów. Ku przestrodze...