Strzeliłem fotkę, jak widać, w ostatniej chwili. Trochę szkoda mi takiej pysznej grappy do kawy, ale to nie znaczy, że jej tak nie używam. Jak pisze producent przez pół roku "odpoczywała" w beczce dębowej. Według Ukochanej śmierdzi nieco mniej niz zwykłe :-) A dla mnie oczywiście bajka z wyraźną wanilią i zapchem ciepłego ciasta. W ustach niezwykle delikatna , wcale nie czuć tych 41%, chyba że ja już się uodporniłem...
środa, 11 marca 2009
Grappa Optima Nonino
Strzeliłem fotkę, jak widać, w ostatniej chwili. Trochę szkoda mi takiej pysznej grappy do kawy, ale to nie znaczy, że jej tak nie używam. Jak pisze producent przez pół roku "odpoczywała" w beczce dębowej. Według Ukochanej śmierdzi nieco mniej niz zwykłe :-) A dla mnie oczywiście bajka z wyraźną wanilią i zapchem ciepłego ciasta. W ustach niezwykle delikatna , wcale nie czuć tych 41%, chyba że ja już się uodporniłem...
Etykiety:
Grappa,
Inne,
Włochy,
Wyśmienite
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz