Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania fernet branca, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania fernet branca, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 marca 2010

Branca Menta

WYBITNE-, 11 Euro

Branca Menta to świeższa wersja słynnego digestivu Fernet Branca. Branca Menta składa się z jakiegoś miliona ziół, a wszystko jest okraszone oczywiście tytułową miętą. Nie mam pojęcia jak udało się Włochom w harmonijny sposób połączyć tyle żywiołow. Branca Menta jest zarówno nieprzeciętnie gorzka jak i słodka, do tego dzięki mięcie naprawdę orzeźwia. Ten brązowy likier można pić na dziesiątki sposobów, ale najlepszy i tak jest czysty lub po prostu z lodem. Ewentualnie można dodać kilka kropel wody, podobnie jak się robi czasem z whisky.

Jak większość ziołopochodnych wynalazków niewielu osobom smakuje przy pierwszym podejściu. Ale od drugiego, trzeciego razu ciężko się od niego uwolnić.

Picie mocnych likierów różni się zasadniczo od picia innych mocnych alkoholi. O ile w wypadku wódki, whisky czy rumu można bez kłopotu osuszyć całą butelczynę przez jeden wieczór, o tyle mocnego likieru da się wypić nie więcej niż jedną, dwie porcje. Chcąc, nie chcąc wychodzi ekonomicznie i elegancko.


poniedziałek, 13 czerwca 2011

Averna

WYŚMIENITE
Próbując przekonać bliskich do sięgnięcia po amaro spotykam się wyjątkowo często z solidnym oporem. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do picia tych słodko-gorzkich likierów ziołowych. Na aromaty korzenne czy ziołowe reagujemy niemal alergicznie. Jak się zastanowić, to ziołowość alkoholu akceptujemy chyba tylko w wermutach. W likierach amaro musimy dodatkowo zmierzyć się ze smakiem gorzkim, czasem wyjątkowo intensywnym. Wielu z nas zaczynając swoją przygodę od szklaneczki Fernet Branca albo Cynaru czy nawet Ramazotti nie ma ochoty iść dalej tą drogą. A szkoda, bo dopiero przeskakując pewien etap można zagłębiać się w strukturę amaro i doszukiwać się, zazwyczaj kilkudziesięciu, składników składających się na "tajną recepturę". Myślę, że Averna może być doskonałym wprowadzeniem w ten bogaty świat, takim amaro dla początkujących. Jest to najdelikatniejszy z tego typu alkoholi jakie do tej pory piłem. Sporo słodyczy, a ziołowość nienatarczywa, zgrabnie wtopiona. Sycylijską Avernę możemy pić po prostu z kostką lodu, ale na cieplejsze dni polecam albo z winem musującym albo jeszcze lepiej z sokiem pomarańczowym. Oczywiście kombinacji jest znacznie więcej, część z nich podpowiada producent na swojej stronie. Zabawnym pomysłem, raczej na imprezy, jest dodawanie kostek lodu z zatopionymi tam wcześniej ziołami; pracochłonne, ale efektowne.