Zdecydowanie najmniej słabe w tym gronie. Jeśli dostaniemy w prezencie, to absolutnie nie trzeba go wylewać. Bardzo mało w nim owocu, choć i tak najwięcej spośród pozostałych. Dużo beczki i dużo alkoholu. Świetne, pod warunkiem, że chcemy zniechęcić się do fantastycznej odmiany Mencia. Czyli omijać z daleka
PITTACUM AUREA 2007, OK. 250 PLN
Nie ma sensu podawać z jakich winogron i w jakim regionie powstało. Jedynym co powinno nas frapować, to rodzaj drewna użyty do leżakowania. Inne aromaty są niemal niewyczuwalne. Każdy winiarz powinien sobie kupić jedną flaszkę, żeby wiedzieć jak NIE beczkuje się wina. Karykatura w pełnym zakresie, szczęśliwie niedostępna w Polsce. Przybliżoną cenę ćwierć tysiąca traktuję jako dowcip sezonu. Omijać z bardzo daleka.
QUINTA SARDONIA 2007
Przy tym winie zgłupiałem. Ogromna moc - 15%, mnóstwo nut beczkowych, ale również cieknące owocową soczystością. Nie umiem się wobec niego określić. Zupełnie jak po niektórych filmach nie jesteśmy w stanie od razu powiedzieć czy były genialne czy wręcz przeciwnie. Powinienem to wino powtórzyć kilka razy, ale nie wiem czy dałbym radę, jest zbyt bogate. Muszę jednak przyznać, że gdybym chciał niewielką ilością wina zrobić wrażenie na gościach, to mogłaby to być ta flaszka. Wino jest, jak mi się zdaje, nieobecne w Polsce. Spodziewam się jednak, że gdyby było, to sukces sprzedażowy miałoby gwarantowany. QS jest według mnie taką hiszpańską odpowiedzią na mocne i pełen nut konfiturowych Primitivo. A skoro jesteśmy rozkochani w tym szczepie z południa Włoch, to i miejsce dla QS by się znalazło.