poniedziałek, 1 grudnia 2008

Cono Sur Pinot Noir Reserva 2006

SMACZNE, 49 PLN
Są szczepy, które mają swoich fanów, a są i takie mające wręcz wyznawców. Nie ma cienia wątpliwości, że Pinot Noir należy do tych drugich (szczepów nie wyznawców). Poznałem ludzi do tego stopnia zafiksowanych na punkcie P.N. , że wolą nie wypić nic niż "zdradzić" swój szczep. Dziwne dość i zubażające. Ja w każdym razie ani wyznawcą, ani nawet wielkim fanem nie jestem, ale czasem z przyjemnością i owszem się napiję.
Zacznijmy od tego, że nie mam pojęcia co oznacza etykietowa reserva. Podobnie jak podstawowy P.N. od Cono Sura dojrzewa przez 4 miesiące w beczce i miesiąc w kadzi. Może aby uzyskać "reserwowość" dodali garść wiórów więcej? Efekt w każdym razie zupełnie przyzwoity. Nie ma w nim typowej chilijskiej bezpośredniości, przyjemnie zniuansowane ze śliwką i wisienkę na czele. Dla Ukochanej pachniało rybą, nie wiem czy to dobrze czy źle, ale na pewno ciekawie. Znacznie elegantsze i mniej dosłowne niż w wersji organic. Ale z drugiej strony organic kosztuje połowę. Ponadto jak wszyscy wciąż daję się nabierać na urok roweru z etykiety, niemal identycznego z moim własnym.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

a może by coś tak na temat roweru..

Blaha pisze...

Reserva, oznacza że wino dojrzewało dłużej- a to, że ten okres przypadkowo jest taki sam jak normalnego P.N wynika z... przepisów.