poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Kiedy pić pępkowe?

Mam wrażenie, że ginie w Narodzie tradycja picia pępkowego. I to nie tylko dlatego, że nie umiemy prawidłowo odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Kiedyś mężczyzna mógł zobaczyć noworodka przez okno, a potem czekał przez kilka dni na żonę w domu. Sytuacja niemal stworzona, żeby poświętować z kolegami. Teraz jednak tatusiowie są przez cały czas porodu z żonami, a potem z żonami i maleństwami. Żeby była jasność - mi ten nowy model bardzo odpowiada. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby nie wyskrobać jednego wieczoru na radość z przyjścia na świat nowonarodzonego. I teraz wróćmy do pytania kluczowego - kiedy pić pępkowe? Wersja najbardziej ortodoksyjna mówi, że powinno się to robić w momencie gdy dzieciątku odpadnie pępek. Tyle, że wtedy z reguły żona już jest z powrotem w domu i ostatnią rzeczą jaką chce oglądać jest zgraja pijanych facetów wznoszących toasty, żonę trzeba uszanować. Lepiej zatem, choćby w myślach, przyspieszyć odpadnięcie pępka i zrobić imprezkę dopóki żona jest w szpitalu. Wtedy i impreza udana i żona nie zaliczy doła ( oczywiście o ile zdążymy posprzątać przed Jej powrotem ). Nie będę pisał co warto w ten szczególny dzień wlewać do kieliszka, bo to sprawa totalnie wtórna. Jedynym co jest ważne, to wspaniały powód, dla którego się gromadzimy.

Oczywiście ten głupawy post miał tylko jeden cel. Chciałem podzielić się radością z narodzin mojego synka!

13 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Gratulacje ;-)

blurppp pisze...

Serdecznie gratuluje, niech maluch zdrowo rośnie. Uszanowania dla mamusi malucha

gabriel/dotrzechdych.pl pisze...

Gratulacje i wszystkiego naj dla całej ekipy!

Anonimowy pisze...

Gratulacje . U mnie na pepkowym - pitym oczywiście w dniu narodzin syna- pilismy...WSZYSTKO. :) nawet likier Curacao z kieliszków oraz Żytnią ,która była przeznaczona na eksport brazylijski a smakowała jak zmywacz do paznokci . Taki los Tatusiów :)

maxredaktor pisze...

Super nowina! Moje gratulacje dla Was wszystkich.
A co do pytania: pić pępkowe należy w pierwszym dogodnym momencie, bo na kolejny trzeba będzie zapewne długo czekać :)

maxredaktor pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Maciek Gontarz pisze...

super fajnie! gra-tu-la-cje!

Białe nad czerwonym pisze...

@Wszyscy - piękne dzięki
@Anonimowy U mnie też był klasyczny zestaw kacowy - wódka, whisky, piwo, wino i likier. Ale jakoś przeżyliśmy
@Maxredaktor pełna zgoda:)

wildrose pisze...

Serdecznie gratuluje tatusiowi! A pic z takiej okazji nalezy cos wyjatkowego, ot chocby dobrego szampana! Wspolnie z malzonka :)

Echeveria pisze...

Gratulacje!!!
Pamiętaj, że zgodnie z prastarą tradycją ojciec stawia tyle wódki ile dzieciak waży (u mnie to było 6,5 l - totalna masakra)

Białe nad czerwonym pisze...

@Wildrose Szampan jest i będzie pity;)
@Echeveria 6,5kg? To chyba bliźniaki miałeś:) U mnie też wagowo się mniej więcej zgodziło.

Echeveria pisze...

Zgadza się bliźniaczki, za 3 miechy kończą 18 lat ;) Dopiero się poleje...

Piotr Apostolidis pisze...

Gratulacje!
Niech szybko i zdrowo rośnie. Myślę, że od 10 lat może zacząć degustacje Piccolo, tak gdzieś od 13 lat Moscato di Asti. 15 lat to dobry czas na mozelskie 9 procentowce i ...rodzime wina. Po 18-stce świat wina stanie już przed Nim otworem:-)